Kwaniewski zakrci i prowadzi wz wsk uliczk pen domw wczasowych .. To bdzie gdzie t .. Ja ju sobie znajd! Bardzo prosz, niech pan si zatrzyma .. O ktrej bdziesz w domu? Kolacj jadamy o sidmej .. Och, bd przed sidm! .. A trafisz? .. No, to powodzenia .. Dzikuj .. Kuba wysiad i zapad si po kostki w puszystym sypkim niegu. 